czwartek, 4 kwietnia 2013

11 dzień diety...

Hejka!
Co tam u Was kotki? U mnie wszystko ok., a oto dzisiejszy bilansik:
Śniadanie: Płatki 150 kcal
Lunch: Rosół 80 kcal
Dodatkowo: 200 kcal (obiado-kolacja)
-----------------------------
Razem: 430 kcal

Nie jest najgorzej... Do tego zrobiłam dzisiaj kolejny zestaw ćwiczeń A6W. Było nawet spoko, chociaż strasznie mnie bolał brzuch.
Postanowiłam założyć nowego bloga z thispiration. Będą tam same zdjęcia, ale żadnych opisów ani niczego takiego.

Trzymajcie się cieplutko i chudziutko dziewuchy! Pa!!!

środa, 3 kwietnia 2013

10 dzień diety...

Zaczęłam dzisiaj A6W (Aerobiczna 6 Weidera).
Zaczęłam od 2 dnia, ponieważ w pierwszym było za mało ćwiczeń. Do tego zrobiłam jeszcze dziesięć pompek na drążku,dziesięć podciągnięć na drabinkach + 5 min. biegania na bieżni. Ja mam trochę ułatwione zadanie, ponieważ posiadam salę do ćwiczeń, w której znajduje się bieżnia, drążek, piłka,dwie pary drabinek, materace, rowerek itp. ale z tej sali nic nie będzie jeżeli oczywiście nie zechce mi się ćwiczyć. 
Mój bilans:
Śniadanie: Jajecznica 130 kcal
Lunch: Sałatka (pół) + Drożdżowa bułeczka 110 kcal+150 kcal
Obiad: Kaszanka 100 kcal
-------------------------------------
Razem: 490 kcal

Ogólnie to nie jest najgorzej, ale jutro mam zamiar zjeść mniej. W szkole nie jem lunchu, a jedynie dopiero ok. 16 rosół. Czyli śniadanie 130 kcal+rosół 80 kcal+może coś na kolację. Jeżeli się złamię i zjem drożdżową bułeczkę to będzie krucho, bo nie wiem czy będę mogła jutro ćwiczyć. Zajęcia mam do 16:50, potem o 17:00 ortodontę do ok. 18:30, więc nie sądzę, że przed 19:30 z lekcjami i w ogóle się wyrobię. Oczywiście szczęka i głowa będą mnie bolały jak chol*ra, ale to juz inna sprawa... Mam dla was dzisiaj kolejną porcję thinspirations... A oto one:

Trzymajcie się cieplutko i chudziutko! Buziaczki!!!











wtorek, 2 kwietnia 2013

9 dzień diety...

Dzisiejszy bilans wygląda tak:
Śniadanie: Jajecznica 130 kcal
Lunch: Jajko gotowane na twardo (x2) 180 kcal
Obiad: Banan 100 kcal
----------------------------
Razem: 410 kcal

Nieźle mi dzisiaj poszło. Wypiłam dzisiaj ok. 1,5 litra wody, więc jak na mnie to całkiem sporo =) Do tego 25 min. biegania na bieżni, czyli spalone ok. 100 (?) kcal. Do tego trochę potańczyłam, pobiegałam na dworze z psem. Założyłam dzisiaj konto na slimeo.pl co na pewno mi bardzo pomoże w odchudzaniu.
Z tego co wyliczyłam potrzebuję ok. 900-1000 kcal dziennie, więc sądzę, że te 600-700 kcal będzie zadowalające. Moje BMI jest niskie (15,0-15,2), ale nadal wydaje mi się, że może być mniej...
(Jeżeli coś mi się jeszcze przypomni to dopiszę)
Oto moje postanowienia:
  1. Nie ma głodówek.
  2. Codziennie ćwiczę.
  3. Staram się pić min. 1 litr wody dziennie.
  4. Jem często, ale mało.
  5. Staram się jeść zdrowo.
  6. Pilnuję się.
  7. Piszę bloga.
  8. Nie jem słodyczy.
  9. Przestrzegam diety.
  10. Jem według planu.
Trzymajcie się cieplutko i chudziutko! Pa!!!




poniedziałek, 1 kwietnia 2013

4-8 dzień diety...

Hejka =)
Bardzo Was przepraszam za to, że nie było mnie przez te kilka dni, ale w domu trzeba było robić porządki, a do tego wyjechaliśmy na święta do cioci...
Przez te kilka dni, przez które nie pisałam naprawdę zrozumiałam, jak bardzo potrzebuję tego bloga. Bez niego po prostu nie wiem co jem, nie mam siły do ćwiczeń, diety, odchudzania. Gdy codziennie dodaję zupełnie szczere posty jest mi jakoś tak lżej. Kiedy nie piszę wydaje mi się w głębi serca, że mogę jeść co chcę. Nie ćwiczę i jest mi wszystko obojętne.
Lepiej nie będę pisać o tym co jadłam, ponieważ byłoby to straszne.
Od jutra zaczynam kolejny dzień diety. Oczywiście na blogu pojawi się jutro bilans, który mam nadzieję będzie chociaż w miarę ,,dietetyczny'' =)

Na koniec jak co dzień mam dla Was kilka thispirations, które mam nadzieję Was mobilizują. Dziewczyny, do roboty!
Trzymajcie się cieplutko i chudziutko! Papatki!!!









środa, 27 marca 2013

3 dzień diety

Dzisiaj kaloryczność moich potraw nadal była w normie. Cały dzień jakoś tak normalnie mi zleciał, bez jakiś szczególnych dolegliwości oprócz bólu brzucha. To nic, da się to przetrwać =)
Mój bilans wygląda tak:
Śniadanie: Mleko 120 kcal
Lunch: Jajecznica 100 kcal
Dodatkowo: 100 kcal
---------------------------
Razem: 220 kcal (+100 kcal)

Dodatkowe 100 kcal jest po to jakbym zechciała coś jeszcze zjeśc na kolację, ponieważ jestem strasznie głodna. Wyjątkowo mam dzisiaj dla Was tylko jedną thinspiracje, ale mam nadzieję, że sie na mnie za to nie obrazicie.
Trzymajcie się cieplutko i bardzo chudziutko. Paa!!!


wtorek, 26 marca 2013

2 dzień diety

Mija dzisiaj drugi dzień diety... W tym tygodniu jeden dzień będzie taki luźny, ogółem będę jadła to co chcę. Będzie to niedziela, czyli wyczekiwana Wielkanoc. W poniedziałek postaram się spiąć, chociaż wiem, że i tak nie do końca mi to wyjdzie... Dzisiejszy bilans wypada całkiem nieźle. II śniadanie zjadłam ok. 14:30-15:00, więc od śniadania minęło ok. 8 godz. To całkiem sporo muszę przyznać. A oto dzisiejszy bilans:

Śniadanie: Parówki 250 kcal
Lunch: Truskawki (200g) 60kcal
Obiad: Rosół 80 kcal
-----------------------
Razem: 390 kcal

Ogólnie to przez cały dzień zjadłam tylko to i dwa kubki herbaty jako picie, którego kaloryczności nie liczę, a nawet gdybym liczyła to wczoraj o wiele więcej kalorii bym ,,zjadła''. Mam dzisiaj jeszcze dla Was porcję thinspiracji, a oprócz tego to tyle. A i pamiętajcie:
Trzymajcie się cieplutko i chudziutko!






poniedziałek, 25 marca 2013

1 dzień diety...

Od dzisiaj biorę się poważnie w garść i zaczynam dietę. Dzisiaj juz jestem strasznie zmęczona, więc od razu napiszę Wam mój dosyć dobry bilans =)
Śniadanie: Parówki 250 kcal
Obiad: 1/4 filetu z kurczaka bez panierki ok. 90 kcal
Dodatkowo: ok. 50-100 kcal (?)
------------------------------------
Razem: 360-460 kcal

Jak możecie zauważyć zeszłam dzisiaj poniżej 500 kcal. Sądzę, że było to ponad 500 kcal, ale przez ponad 1h grałam w gry sportowe (aktywnie) na X-boxie 360. Grałam z moją przyjaciółką Gabą, więc sporo miałyśmy przy tym radości =) Może jeszcze dzisiaj poćwiczę , ale to się jeszcze zobaczy... Na koniec kilka thinspiracji.




P.S.
Trzymajcie się cieplutko i chudziutko. Pa!!!