piątek, 3 maja 2013

Wszystko zaczyna się układać, zobaczymy co z tego będzie...

Wszystko zaczyna, powolutku mi się układać. Znalazłam  na zapytaj dziewczynę chętną do wspólnego odchudzania. Napisałam do niej a tu się okazało, że nie jestem jedyna. Ostatecznie zebrało się nas osiem. Będziemy razem chudnąć prze ho, ho, ho!
Do tego ustaliłam z moim najlepszym przyjacielem, że codziennie (min. 1h) będziemy jeździć na rowerach. Ustaliliśmy konkretny grafik, a wygląda on tak:

     
Poniedziałek
 18:00-19:00
Wtorek
16:00-17:00
Środa
18:00-19:00
 Piątek
15:00-18:00
Niedziela
08:30-10:30 + po południu
Dzisiejszy bilans jest świetny. Do tego ćwiczenia, których cale nie było mało.

Godzina * Danie/Potrawa               * Kalorie
*************************************************
06:30 * Tost z masłem                * 90
10:00 * Płatki owsiane                * 100
14:00 * Pierogi x2                      *175
19:00 * Kopytka                         *250
---------------------------------------------------------------
Razem: 625 kcal / zamierzone: 900 kcal (-275 kcal)

Ćwiczenia:

  • Rolki (1h)
  • Rower (3h)
  • Rozgrzewka (15 min.)
Trzymajcie się cieplutko i chudziutko! Buziiii!!!



Bilanse

Przepraszam Was, że nie dodałam w poniedziałek mojego bilansu, ale po ludzku zapomniałam. Oto bilanse z  ostatnich dni:

Poniedziałek
Godzina * Danie/Potrawa               * Kalorie
*************************************************
06:30 * Płatki owsiane                 * 100
09:30 * Jabłko                           * 90
12:30 * Wafle ryżwowe x2          *70
17:00 * Bułeczka z serem            *200
---------------------------------------------------------------
Razem: 460 kcal / zamierzone: 900 kcal (-440 kcal)

Nie jest najgorzej, ale mogło być lepiej. I tak z tych wszystkich ostatnich dni ten bilans wypadł najlepiej. Najgorsze jest to, że zjadłam bułeczkę z serem, której jeść nie powinnam, ale cóż-czasu nie cofnę.
Z lejnych dni nawet nie będę bilansu pokazywać, bo jest straszny, ponieważ mieliśmy rajd, na którym było ognisko itp. Na szczęście częściowo nadrobiłam to ćwiczeniami:

Poniedziałek:
  • 1,5-2 h jazdy rowerem w terenie
Wtorek:
  • 10 km pieszo (ok. 2,5 km/h)
Środa:
  • Basen 1h
Czwartek:
  • 1h jazdy rowerem
Dzisiaj także będę jeździć na rowerze oraz znowu mocno pilnować diety. Do wakacji muszę schudnąć. Dam radę!

Trzymajcie się cieplutko i chudziutko! Papatki!!!

P.S.
Zapraszam na bloga z thinspiracjami:
                    Klik


niedziela, 28 kwietnia 2013

Nabroiłam!

Hejo!
Oj, ale nabroiłam. Długo mnie nie było, a dieta leży... Ale jutro się to zmieni, hehe =) Zaczynam nową ,,dietkę'',a ponieważ jeszcze dzisiaj nie chcę zapeszać, napiszę o niej jutro.
Mam jednak dla Was pewną nowinkę. Co powiecie na zrobienie takiego ,,eksperymentu''. Codziennie w komentarzach piszecie swój bilans. Chcę, ab wyglądał tak:

  1. Bilans żywieniowy (co zjadłyście i czy jesteście z tego zadowolone).
  2. Ćwiczenia
  3. Coś dla mnie (czyli co miłego dla siebie zrobiłyście np. zrobiłyście sobie peeling, poszłyście na zakupy, zrobiłyście sobie długą kąpiel itp.)
No to jak? Kto się zgłasza?
Zapraszam na bloga z thispiracjami:

Trzymajcie się cieplutko i chudziutko! Buzi =)

wtorek, 9 kwietnia 2013

16 dzień diety...+coś ekstra

Siema, siemeczka!
Dzisiaj u mnie jakoś tak średnio poszło. Oto bilans:
Godzina * Danie/Potrawa               * Kalorie
*************************************************
06:30 * Jajka gotowane               * 150
11:00 * Belvita x2                       * 100
14:30 * Brokuły                          *40
18:30 * Obiado-kolacja                *----
---------------------------------------------------------------
Razem: 290 kcal + Obiadokolacja/ zamierzone: 700 kcal (-410 kcal) + obiadokolacja

Zaraz idę ćwiczyć...


Coś ekstra
Jako coś ekstra mam dla Was kilka informacji o sobie. Dzisiaj powiem Wam np., że moją pasją jest muzyka. Od piątego roku życia gram na jakimś instrumencie. Najpierw był to keyboard, pianino, fortepian - później skrzypce. Skrzypce są aż do teraz. Gram już od czterech lat i jest to wbrew pozorom przyjemne. Trzeba dużo ćwiczyć, ale efekty pracy są powalające =)


Trzymajcie się cieplutko i chudziutko! Buziaki laseczki!!!

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

15 dzień diety...

Siemka!
Jak idzie Wasza dieta? U mnie pierwszy dzień Soutch Beach i idzie mi świetnie. Oto mój dzisiejszy bilansik:

Godzina * Danie/Potrawa          * Kalorie
*************************************************
06:30 * Twaróg chudy                * 130
11:30 * Jogurt 0%                      * 100
17:00 * Kurczak 1/2                    * 150
20:00 * Mozzarella+pomidorki       * 65+10
---------------------------------------------------------------
Razem: 425 kcal / zamierzone: 800 kcal (-375 kcal)

Do tego zrobiłam zestaw ćwiczeń z Ewą Chodakowską. Endorfiny rozsadzają mnie, więc jestem na maxa 

naładowana pozytywną energią. Uśmiech aż sam pokazuje mi się na twarzy =)
Zapraszam na bloga z thispiracjami:

Trzymajcie się cieplutko i chudziutko! Paa!

niedziela, 7 kwietnia 2013

13-14 dzień diety...

Hejka laseczki!
Jak tam? U mnie w miarę ok., ponieważ jestem strasznie ,,najarana'' jutrzejszą dietą. Kupiłam chudy twaróg, brokuły, jogurty naturalne 0% itp. W mojej diecie nie można mi jeść owoców, ani żadnych cukrów, ale nie wiem czy tak wytrzymam. Na jutro do szkoły biorę wodę, jednak jeżeli będę czuła się po jakimś czasie osłabiona zamiast wody będę piła Kubusie Play'e. Mój jadłospis na jutro wygląda tak:

Godzina *  Danie/Potrawa                *   Kalorie
*************************************************
06:30     *  Jajko na twardo x2            *   150
11:30     *  Jogurt 0%                          *   100
17:30     *  Kurczak  1/2                      *  150
20:00     *  Jogurt 0%                          *   100
---------------------------------------------------------------
Razem: 500 kcal / zamierzone: 800 kcal (-300 kcal)

Mam nadzieję, że to i tylko to. Kurczaka zjem pół piersi smażonej bez panierki =)
Jutro muszę mieć zapisany na kartce w dzienniku jadłospis, aby nic nie poprzekręcać. Jak już powiedziałam: KONIEC z głodówkami. One tylko niszczą metabolizm. Jeżeli na tej diecie uda mi się schudnąć to będę mega szczęśliwa. Mam na to ok. 11 tygodni, ponieważ zostało mi 82 dni, czyli 2 miesiące i 21 dni =)
Jak obiecałam założyłam bloga z thispiracjami. Oto on:

Zapraszam!
Trzymajcie się cieplutko i chudziutko, kotki! Buziaki!!!

piątek, 5 kwietnia 2013

12 dzień diety...

Jak tam?
U mnie strasznie. Moja dieta kończy się 14 dnia, więc jak na dzisiejszy dzień to pozostały mi jeszcze dwa dni. Potem postanawiam wziąć się za siebie i zacząć dietę, która przyspieszy mi metabolizm. Do tego do ćwiczeń A6W muszę dołączyć ćwiczenia z Ewą Chodakowską.
Mój bilans:
Śniadanie: Płatki 150 kcal
Lunch: Sałatka (pół) 130 kcal
Obiad: Zupa pomidorowa  90 kcal
Dodatkowo: 100 kcal
---------------------------------
Razem: 370-470 kcal

No nie jest najgorzej. Zaraz ta dieta się kończy i zaczynam South Beach, ale oczywiście z umiarem. Max. 800 kcal dziennie. Teraz wydaje mi się to dużo, ale się zobaczy. Na dzisiaj to prawie tyle jeszcze tylko thinspiration (sorki, że tylko jedno).


Trzymajcie się cieplutko i chudziutko! Do jutra!