poniedziałek, 12 stycznia 2015

#006 Na szybko, ale bilansik jest!

Cześć moi kochani!
Dzisiaj troszkę na szybko, ale to zawsze coś.
BILANS 12-01-2015r.
Śniadanie: mleko + porcja płatków FITNESS tropikalne
II śniadanie: jogurt ananasowy + batonik fitness truskawkowy
Obiad: mała polędwiczka (kotlet)+kopytka (b. mało) + sos pieczeniowy
Kolacja: -----------
Podwieczorek: 3 kostki czekolady MILKA

TRZYMAJCIE SIĘ CIEPLUTKO I CHUDZIUTKO!!!
Do zobaczonka!
~M.~

niedziela, 11 stycznia 2015

#005 Wracam, zakupy, dalej ćwiczę!

Cześć moi kochani!
Witam Was po dłuższej przerwie. Podczas mojej nieobecności bywało lepiej i gorzej, ale ćwiczyć nie przestawałam. Kilkakrotnie byłam na łyżwach, codziennie wykonywałam A6W.
Niestety nie podam Wam bilansu ani z dzisiaj ani z poprzednich dni, ale jutro wszystko już będzie "po staremu".
Podczas weekendu wybrałam się wreszcie na zakupy. Kupiłam nabiał, chrupki chleb, mnóstwo warzyw i owoców. Jestem pewna, że pomoże mi to w zbilansowaniu posiłków.
Widzimy się jutro! Dobranoc!

TRZYMAJCIE SIĘ CIEPLUTKO I CHUDZIUTKO!
Do zobaczonka!
~M.~

piątek, 2 stycznia 2015

#004 Miało być zdrowo, ale nie do końca wyszło =/

Cześć moi kochani!
Dzisiaj wstałam i jeszcze z samego rana, przed śniadaniem zrobiłam 10 dzień A6W (we wczorajszym poście się pomyliłam, wczoraj był 9 dzień) i trochę się porozciągałam. Dało mi to niezłego kopa do działania. Postaram się jutro to powtórzyć.
BILANS 02-01-2015
Śniadanie: Ziemniaki ( 102 kcal)
                  5 łyżek sosu pieczeniowego (19 kcal)
II śniadanie: Ziemniaki (102 kcal)
                     5 łyżek sosu pieczeniowego (19 kcal)
Obiad: 1 porcja zupy kalafiorowej (108 kcal)
Przekąska: ok. 3-5 łyżeczek (takich mini) musu czekoladowego (ok. 60 kcal)
Kolacja: Jajecznica z jednego jajka ( 108 kcal )
                1 kromka chleb ( 64 kcal)
---------------------------
Razem  562 kcal 

ĆWICZENIA 02-01-2015
  • A6W ( dzień 10)
  • platforma wibracyjna (10 minut)
Jutro możliwe, że pojadę do mojej cioci na noc. Nie wiem jak z posiłkami, ale możliwy makaron z serem lub coś podobnego. Jeżeli zostanę w domu będę miała nad wszystkim większą kontrolę.

TRZYMAJCIE SIĘ CIEPLUTKO I CHUDZIUTKO!
Do zobaczonka!
~M.~

czwartek, 1 stycznia 2015

#003 Nowy Rok 2015!

Cześć moi kochani!
Dzisiaj tak na szybko - wiecie, wczorajszy sylwester daje o sobie znać =D.
Mimo, że w poprzednim poście składałam już Wam życzenia noworoczne to mimo wszystko jeszcze raz życzę NAM: Szczęśliwego Nowego 2015 Roku!
BILANS 01-01-2015
Śniadanie: 1/2 szklanki mleka 2% ( 59 kcal)
                  30g płatków Nesquik ( 114 kcal)
II śniadanie: 1 porcja zupy kalafiorowej ( 108 kcal )
Obiad: 3/4 plastra karkówki (175kcal)
            1 kulka ziemniaków ( 33 kcal)
            4 łyżki sosu pieczeniowego ( 15 kcal)
Podwieczorek: 1 gałka lodów czekoladowych ( 123 kcal)
Kolacja: 1x mała porcja sałatki z kurczakiem ( 116 kcal)
-----------------------
Razem 743 kcal
Oczywiście w ciągu dnia zdarzyły mi się jakieś pojedyncze słodkości, ale to po sylwestrowe dochodzenie do siebie. Jedzenie bardzo niezdrowe, dieta nie zbilansowana, ale obiecuję poprawę! Na śniadanie wybiorę coś zdrowszego, obiad będzie zapewne zupą, kolacja jakaś białkowa. Dopiero (po przerwie) wkraczam znowu do bardziej zdrowego trybu życia i muszę się zaopatrzyć w odpowiednie składniki. Z ćwiczeń zrobiłam 8 dzień A6W.

TRZYMAJCIE SIĘ CIEPLUTKO I CHUDZIUTKO!
Do zobaczonka!
~M.~

środa, 31 grudnia 2014

#002 Kolejny dzień, brak czasu, życzenia noworoczne

Cześć!
Wczoraj przez wieczorne zakupy z mamą nie miałam kompletnie czasu, żeby zajrzeć na bloga. Postaram się napisać jak najdokładniej co zjadłam, jednak nie jestem pewna czy czegoś nie zapomnę. Jeżeli chodzi o ćwiczenia to z nimi też krucho, jednak zaraz trochę nadrobię. A6W zrobiłam do połowy, ponieważ mięśnie brzucha odmawiały mi posłuszeństwa. Nadrobię to 1 stycznia, ponieważ sylwestra nie chcę spędzić z obolałym brzuchem.

BILANS 30-12-2014
Śniadanie: Tłuczone ziemniaki (97 kcal)
                  6 łyżek sosu pieczeniowego (22 kcal)
Obiad: Spaghetti z kubka (220 kcal)
Podwieczorek: 1/2 babeczki (137 kcal)
Kolacja: 3,5 pieroga (305 kcal)
---------------------
Razem 781 kcal
Ten dzień był strasznie niezdrowy. Ziemniaki z sosem, spaghetti z proszku, tłuste pierogi i do tego babeczka. Straaaszne. Dzisiaj też dobrze się nie zaczęło.
BILANS 31-12-2014
Śniadanie: 2x parówki drobiowe (190 kcal)
Obiad: 3x pierogi (262 kcal)

Resztę bilansu z dzisiaj uzupełnię później. Podczas sylwestra będę uważać na to co jem, jednak szykuje się pizza, kanapki, koreczki i słodkości. Nie wiem jak to będzie, ale w końcu to ostatni dzień 2014! Dajcie sobie odrobinę luzu i będzie OK. Ale tylko odrobinę!
Życzę Wam, żeby Wasze postanowienia noworoczne się spełniły oraz, żeby następny rok upłynął Wam chudo i radośnie.
TRZYMAJCIE SIĘ CIEPLUTKO I CHUDZIUTKO!!!
Do zobaczonka!
~M.~

poniedziałek, 29 grudnia 2014

#001 Wracam, zmiany i kilka innych informacji

Hej!
Wracam do bloga, postanowiłam nadal go prowadzić. Obiecałam sobie wcześniej, że nie będę się głodzić i tak też zostaje. Moja obecna waga jest wyższa niż wcześniej, jednak jak na razie nie mam ochoty się nią dzielić. Wzrost ok. 150cm. Moim celem jest jakieś...hmm...36-37kg. Mniej na prawdę nie wymagam.
Odchudzam się zdrowiej, nie odmawiam sobie każdego okruszka, jem śniadania, obiady i kolacje. Jednym słowem - tak, aby nie być głodna.
Będę także odzwyczajać się od słodyczy. Powoli, ale skutecznie. Zacznę od umowy z samą sobą, że jednego dnia mogę zjeść maksymalnie jeden słodycz+ w sobotę dwa. Wiem, że to dużo. Powinnam je totalnie odstawić, ale tak będę jadła tylko przez tydzień. 
Następne tygodnie będą wyglądały tak:
I. Pon.-Pt. ---> 1x słodycz dziennie / Sb.-Ndz. --->3x słodycze na weekend
II. Pon.-Śr.+Pt.---> 1x słodycz dziennie / Sb.-Ndz. ---> 3x słodycze na weekend
III. Pon.+Śr.+Pt. --->1x słodycz dziennie / Sb.-Ndz. ---> 3x słodycze na weekend
IV. Pon.+Śr.+ Pt. ---> 1x słodycz dziennie /Sb.-Ndz. ---> 3x słodycze na weekend
V. Pon.+Śr.+(Pt.) --->1x słodycz dziennie/ Sb.-Ndz. ---> 3x słodycze na weekend
Po pięciu tygodniach zdecyduję co dalej. W końcu to będzie dopiero pod koniec stycznia 2015r.
Chcę pozbyć się słodyczy z mojego życia na dłuugi czas. Zacząć jadać je tylko okazjonalnie.
Koniec o słodyczach teraz mój dzisiejszy bilans. Zostałam zaatakowana przez poświąteczne ciasteczka =( Niestety...

BILANS 29-12-2014
Śniadanie: 2x małe jajko na miękko [120kcal]
                   1x kromka chleba [64kcal]
II śniadanie: 3x ciastko [100kcal]
Obiad: 1/2 plastra karkówki [117kcal]
             1x kulka gotowanych ziemniaków (mała) [49kcal]
             ok. 5 łyż. sosu pieczeniowego [19kcal]
Podwieczorek: 2x garści winogron [97kcal]
Kolacja: ---
--------------------------
Razem 566 kcal
            25,3g białko
            24,7g tłuszcz
            64,8g węglowodany
            5,1g błonnik
Jeżeli chodzi o ćwiczenia to dzisiaj 6 dzień A6W i ćwiczenia na platformie wibracyjnej. Jeżeli nie wiecie co to jest to poszperajcie w internecie. Na platformie 10 lub 20 min. Jeszcze nie wiem ile wytrzymam :3
Do zobaczonka!
~M.~

czwartek, 10 października 2013

I... chyba znowu wracam!

Hej!
Wiedziałam,  że do tego w końcu dojdzie... Że się załamię, że wrócę do Was, do bloga... Że w końcu i tak się poddam i tak nie dam rady.  
Spróbuję jeszcze raz, ostatni raz. Jeżeli to nie wyjdzie to nie wiem co robić... Kiedy indziej postaram się Wam wytłumaczyć o co chodzi. Wszystko Wam opowiem,  obiecuję...

poniedziałek, 15 lipca 2013

Ważna informacja....

Hejka!
Dzisiaj piszę, w nawet niezłym nastroju, mimo, że znowu mam zamiar się tłumaczyć dlaczego mnie nie było. Nie pisałam na blogu, dlatego, że uczestniczyłam w obozie nad morzem. Było fajnie, ale dietę kompletnie zawaliłam.
Co się u mnie zmieniło?
Przede wszystkim moje myślenie...Co do tego, że chcę strasznie schudnąć to nic, ale moje myślenie związane z tym jak chcę schudnąć jest zupełnie inne. Niedawno zdałam sobie sprawę (z pomocą przyjaciela), że zaczynam wpadać w Anę. Zdałam sobie sprawę z tego, że to wielkie g*wno. Założyłam nowego bloga... Dotyczącego zdrowego odchudzania. Założyłam go na drugim koncie. Mam nadzieję, że czytelnicy tego bloga wpadną do mnie, aby zacząć ''Akcję: Wielkie odchudzanie!''
Do tego bloga pewnie jeszcze kiedyś wrócę, na pewno wrócę, mimo, że niekoniecznie tego chcę.Wrócę, gdy znowu wpadnę w ruch Pro-ana i kiedy znowu zwątpię w siebie...
Tego bloga założyłam 11 listopada 2012 roku. Mamy 15 lipiec 2013. Minęło, więc ok. 8 miesięcy. W tym całym odchudzaniu tkwię już o wiele dłużej. Tak od 2010 roku. Czyli ponad trzy lata... I dopiero po tych trzech latach pierwszy raz myślę, że Ana to wielkie bagno, w które jak się wpadnie, to nie da się z niego wyjść. Życzcie mi powodzenia, ponieważ i tak nadal obsesyjnie liczę kalorię, mam ogromne wyrzuty sumienia po wszystkim co zjem. To będzie ogromne wyzwanie, ale mam nadzieję, że dam radę...
A oto moje wymiary, pomiary itp.:
  • Wzrost - 145 cm (może troszkę więcej)
  • Waga - 32 kg
  • Talia- ok. 50cm
  • Żebra - 58-59cm
  • Biodra - 59-60cm
A, więc schudłam zaledwie 1kg, ale łącznie daje to ok. 8kg. Straciłam w tali ok. 10 cm co też jest nawet niezłym wynikiem. Będę odchudzać się dalej, ale teraz o wiele zdrowiej =)

Link do bloga: Klik

czwartek, 27 czerwca 2013

#003

Hejeczka!
Dzisiaj znowu tak na szybko, ale niestety, w dzień nie wyrobiłam się i nie miałam czasu napisać...
Dzisiaj poszło mi wręcz GENIALNIE! A zresztą sami zobaczcie:

Ćwiczenia:
  • Rolki /1 h/   285 kcal
Bilans końcowy:
Posiłek   40 kcal
Ruch     -285 kcal
--------------------------
Razem   -245 kcal


 Trzymajcie się cieplutko i chudziutko!!!

środa, 26 czerwca 2013

#002

Siemka!
Dzisiaj tak na szybko umieszczam bilansik, ćwiczonka oraz chciałam dodać, że jestem obecnie na SGD i podliczam ostateczną liczbę kalorii. Wczorajszy limit to 400 kcal, dzisiejszy 300 kcal. No, a teraz nie przedłużam:

Ćwiczenia:
  • Rower /1 h/  216 kcal
Bilans końcowy:
Posiłek   327 kcal
Ruch     -216 kcal
------------------------------
Razem    111 kcal

Trzymajcie się cieplutko i chudziutko!

wtorek, 25 czerwca 2013

#001

Hejka!
Jak ja za Wami, za blogiem, za dietą tęskniłam... Strasznie mi tego brakowało. Przez ten cały czas mojej nieobecności zdałam sobie sprawę z tego jak bardzo Was potrzebuję. U mnie było krucho, niezbyt dobrze mi szło.
Za trzy dni koniec roku. Jak ja się cieszę! Nareszcie! Od dzisiaj już na maxa oddaję się restrykcyjnej diecie. Jeżeli są jakieś chętne osoby do wspierania się, wspólnej diety piszcie na moje GG - 41750194.
       

...i ćwiczenia:
  • Rower / 30 min./  108 kcal
  • Rolki /30 min./    142 kcal
Bilans końcowy:
  Posiłek   345 kcal
  Ruch    -250 kcal
-------------------------------------
Razem    95 kcal

Sądzę, że na pewno więcej zjadłam, a mniej spaliłam, ale i tak bilans wychodzi wręcz świetnie. Jutro muszę się bardziej postarać, abym nie miała niepewności co do tego, czy nie podjadałam.
Mimo wszystko mam nadzieję, że moje kolejne bilanse będą takie same lub jeszcze lepsze i wytrzymam w moich postanowieniach i diecie.

Trzymajcie za mnie kciuki oraz sami....
Trzymajcie się cieplutko i chudziutko!

sobota, 18 maja 2013

Dlaczego?!!

Dlaczego ja zawsze muszę nawalić?! Dlaczego?!!
Nigdy żadna dieta mi nie wychodzi. Nie mogę schudnąć. Ten post jest dość krótki-wiem to. 
Chciałam tylko ogłosić, że jak na razie nie będę pisała lub przynajmniej nie będę tego publikowała. Zaczynam (znowu!!!) kolejną już dietę, ale szczerze to już nie wierzę, że mi się uda. Do następnego postu!

niedziela, 12 maja 2013

Początek...

Dzisiaj zaczęłam nowy (kolejny!) ,,program odchudzający''. W ubiegłym tygodniu miałam wypadek, niestety uszkodziłam sobie kolano. Nie mogłam ćwiczyć, jeździć na rowerze, rolkach - nic, kompletnie nic nie mogłam robić. Ledwo chodziłam. Dzisiaj już jest o niebo lepiej. Swobodnie mogę już jeździć na rowerze, ale nie wkładałam jeszcze rolek. Zaraz się przekonam czy coś z tego będzie. Dzisiejszy jadłospis mam już mniej więcej ustalony jednak nie wiem czy będzie on dokładnie tak wyglądał. Pewnie nie zjem kolacji, ale to się jeszcze zobaczy. Ponieważ idę dzisiaj do kina na OSZUKANE to na pewno w czasie filmu będę namawiana na chrupanie czegoś. Lepiej wypić koktajl (?) z McDonald's czy zjeść już ten nieszczęsny popcorn?  Sami oceńcie... Za dokładnie 31 dni mam egzamin ze skrzypiec-strasznie się denerwuję! Nie będę się więcej rozpisywać tylko idę grać, a potem ćwiczyć... Do wieczora! (mam nadzieję =)
Trzymajcie się cieplutko i chudziutko! Pa!

sobota, 4 maja 2013

Jak ja kocham mój rower...

Czesio!
Jak tam u Was idzie dietka? U mnie bardzo dobrze. Mój bilans wygląda następująco:

Godzina * Danie/Potrawa               * Kalorie
*************************************************
07:00 * Płatki owsiane                 * 100
10:20 * Jajecznica                      * 110
16:00 * Lazania                         *130
19:00 * Kopytka+pomidor           *140
---------------------------------------------------------------
Razem: 480 kcal / zamierzone: 900 kcal (-420 kcal)

Do tego przejechałam dzisiaj 2h na rowerze. Było dość fajnie. Przyjemnie mi się ćwiczyło, hehe =D
Zapraszam na bloga z thinspirującymi fotkami:

Trzymajcie się cieplutko i chudziutko! Papacie!

piątek, 3 maja 2013

Wszystko zaczyna się układać, zobaczymy co z tego będzie...

Wszystko zaczyna, powolutku mi się układać. Znalazłam  na zapytaj dziewczynę chętną do wspólnego odchudzania. Napisałam do niej a tu się okazało, że nie jestem jedyna. Ostatecznie zebrało się nas osiem. Będziemy razem chudnąć prze ho, ho, ho!
Do tego ustaliłam z moim najlepszym przyjacielem, że codziennie (min. 1h) będziemy jeździć na rowerach. Ustaliliśmy konkretny grafik, a wygląda on tak:

     
Poniedziałek
 18:00-19:00
Wtorek
16:00-17:00
Środa
18:00-19:00
 Piątek
15:00-18:00
Niedziela
08:30-10:30 + po południu
Dzisiejszy bilans jest świetny. Do tego ćwiczenia, których cale nie było mało.

Godzina * Danie/Potrawa               * Kalorie
*************************************************
06:30 * Tost z masłem                * 90
10:00 * Płatki owsiane                * 100
14:00 * Pierogi x2                      *175
19:00 * Kopytka                         *250
---------------------------------------------------------------
Razem: 625 kcal / zamierzone: 900 kcal (-275 kcal)

Ćwiczenia:

  • Rolki (1h)
  • Rower (3h)
  • Rozgrzewka (15 min.)
Trzymajcie się cieplutko i chudziutko! Buziiii!!!



Bilanse

Przepraszam Was, że nie dodałam w poniedziałek mojego bilansu, ale po ludzku zapomniałam. Oto bilanse z  ostatnich dni:

Poniedziałek
Godzina * Danie/Potrawa               * Kalorie
*************************************************
06:30 * Płatki owsiane                 * 100
09:30 * Jabłko                           * 90
12:30 * Wafle ryżwowe x2          *70
17:00 * Bułeczka z serem            *200
---------------------------------------------------------------
Razem: 460 kcal / zamierzone: 900 kcal (-440 kcal)

Nie jest najgorzej, ale mogło być lepiej. I tak z tych wszystkich ostatnich dni ten bilans wypadł najlepiej. Najgorsze jest to, że zjadłam bułeczkę z serem, której jeść nie powinnam, ale cóż-czasu nie cofnę.
Z lejnych dni nawet nie będę bilansu pokazywać, bo jest straszny, ponieważ mieliśmy rajd, na którym było ognisko itp. Na szczęście częściowo nadrobiłam to ćwiczeniami:

Poniedziałek:
  • 1,5-2 h jazdy rowerem w terenie
Wtorek:
  • 10 km pieszo (ok. 2,5 km/h)
Środa:
  • Basen 1h
Czwartek:
  • 1h jazdy rowerem
Dzisiaj także będę jeździć na rowerze oraz znowu mocno pilnować diety. Do wakacji muszę schudnąć. Dam radę!

Trzymajcie się cieplutko i chudziutko! Papatki!!!

P.S.
Zapraszam na bloga z thinspiracjami:
                    Klik


niedziela, 28 kwietnia 2013

Nabroiłam!

Hejo!
Oj, ale nabroiłam. Długo mnie nie było, a dieta leży... Ale jutro się to zmieni, hehe =) Zaczynam nową ,,dietkę'',a ponieważ jeszcze dzisiaj nie chcę zapeszać, napiszę o niej jutro.
Mam jednak dla Was pewną nowinkę. Co powiecie na zrobienie takiego ,,eksperymentu''. Codziennie w komentarzach piszecie swój bilans. Chcę, ab wyglądał tak:

  1. Bilans żywieniowy (co zjadłyście i czy jesteście z tego zadowolone).
  2. Ćwiczenia
  3. Coś dla mnie (czyli co miłego dla siebie zrobiłyście np. zrobiłyście sobie peeling, poszłyście na zakupy, zrobiłyście sobie długą kąpiel itp.)
No to jak? Kto się zgłasza?
Zapraszam na bloga z thispiracjami:

Trzymajcie się cieplutko i chudziutko! Buzi =)

wtorek, 9 kwietnia 2013

16 dzień diety...+coś ekstra

Siema, siemeczka!
Dzisiaj u mnie jakoś tak średnio poszło. Oto bilans:
Godzina * Danie/Potrawa               * Kalorie
*************************************************
06:30 * Jajka gotowane               * 150
11:00 * Belvita x2                       * 100
14:30 * Brokuły                          *40
18:30 * Obiado-kolacja                *----
---------------------------------------------------------------
Razem: 290 kcal + Obiadokolacja/ zamierzone: 700 kcal (-410 kcal) + obiadokolacja

Zaraz idę ćwiczyć...


Coś ekstra
Jako coś ekstra mam dla Was kilka informacji o sobie. Dzisiaj powiem Wam np., że moją pasją jest muzyka. Od piątego roku życia gram na jakimś instrumencie. Najpierw był to keyboard, pianino, fortepian - później skrzypce. Skrzypce są aż do teraz. Gram już od czterech lat i jest to wbrew pozorom przyjemne. Trzeba dużo ćwiczyć, ale efekty pracy są powalające =)


Trzymajcie się cieplutko i chudziutko! Buziaki laseczki!!!

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

15 dzień diety...

Siemka!
Jak idzie Wasza dieta? U mnie pierwszy dzień Soutch Beach i idzie mi świetnie. Oto mój dzisiejszy bilansik:

Godzina * Danie/Potrawa          * Kalorie
*************************************************
06:30 * Twaróg chudy                * 130
11:30 * Jogurt 0%                      * 100
17:00 * Kurczak 1/2                    * 150
20:00 * Mozzarella+pomidorki       * 65+10
---------------------------------------------------------------
Razem: 425 kcal / zamierzone: 800 kcal (-375 kcal)

Do tego zrobiłam zestaw ćwiczeń z Ewą Chodakowską. Endorfiny rozsadzają mnie, więc jestem na maxa 

naładowana pozytywną energią. Uśmiech aż sam pokazuje mi się na twarzy =)
Zapraszam na bloga z thispiracjami:

Trzymajcie się cieplutko i chudziutko! Paa!

niedziela, 7 kwietnia 2013

13-14 dzień diety...

Hejka laseczki!
Jak tam? U mnie w miarę ok., ponieważ jestem strasznie ,,najarana'' jutrzejszą dietą. Kupiłam chudy twaróg, brokuły, jogurty naturalne 0% itp. W mojej diecie nie można mi jeść owoców, ani żadnych cukrów, ale nie wiem czy tak wytrzymam. Na jutro do szkoły biorę wodę, jednak jeżeli będę czuła się po jakimś czasie osłabiona zamiast wody będę piła Kubusie Play'e. Mój jadłospis na jutro wygląda tak:

Godzina *  Danie/Potrawa                *   Kalorie
*************************************************
06:30     *  Jajko na twardo x2            *   150
11:30     *  Jogurt 0%                          *   100
17:30     *  Kurczak  1/2                      *  150
20:00     *  Jogurt 0%                          *   100
---------------------------------------------------------------
Razem: 500 kcal / zamierzone: 800 kcal (-300 kcal)

Mam nadzieję, że to i tylko to. Kurczaka zjem pół piersi smażonej bez panierki =)
Jutro muszę mieć zapisany na kartce w dzienniku jadłospis, aby nic nie poprzekręcać. Jak już powiedziałam: KONIEC z głodówkami. One tylko niszczą metabolizm. Jeżeli na tej diecie uda mi się schudnąć to będę mega szczęśliwa. Mam na to ok. 11 tygodni, ponieważ zostało mi 82 dni, czyli 2 miesiące i 21 dni =)
Jak obiecałam założyłam bloga z thispiracjami. Oto on:

Zapraszam!
Trzymajcie się cieplutko i chudziutko, kotki! Buziaki!!!